Chciałbym podzielić się swoimi spostrzeżeniami z perspektywy praktyka.
Od lat obserwuję w biznesie i administracji pewien trend. Próbujemy mierzyć talenty menedżerskie za pomocą sztywnych testów, zamkniętych schematów i pamięciowych sprawdzianów. Wydaje nam się, że jeśli ktoś idealnie wstrzeli się w odgórnie narzucony klucz odpowiedzi, to automatycznie staje się dobrym liderem. Nic bardziej mylnego! Życie i praktyka szybko to weryfikują. O realnej wartości menedżera nie decyduje to, jak radzi sobie w sterylnych warunkach na egzaminie. Decydują o tym mierzalne fakty z jego codziennej pracy. To, czy potrafi ułożyć procesy w zespole, skutecznie przeprowadzić trudne wdrożenie procesów oraz dowozić wyniki znacznie powyżej średniej, nawet wtedy, gdy brakuje zasobów. Największym błędem wielu systemów weryfikacyjnych jest to, że szukają rzemieślników procedur, a nie prawdziwych liderów. Kucie na pamięć szczegółowych przepisów pod jeden konkretny test potrafi dać chwilowy wynik na papierze. Budujemy iluzję, że bezbłędne zaznaczenie kropek w arkuszu egzaminacyjnym tworzy lidera. Jednak w realnym świecie, w zderzeniu z żywym człowiekiem i codziennym zarządzaniem, sucha teoria najczęściej kapituluje.
Z perspektywy moich lat pracy wiem jedno: prawdziwy autorytet buduje się owocami pracy swojego zespołu oraz atmosferą, w jakiej te wyniki powstają. Doświadczenia życiowego i sprawczego zarządzania nie da się zamknąć w żadnym masowym formularzu.

Mariusz Piotr Mączka, MBA – urzędnik państwowy, administratywista i Dyrektor Delegatury Inspekcji Handlowej w Elblągu z blisko 30-letnim doświadczeniem w administracji publicznej. W lutym 2026 roku został uhonorowany przez Prezesa Rady Ministrów elitarną Odznaką Honorową za Zasługi dla Służby Cywilnej za wybitny wkład w rozwój administracji publicznej. W swoim autorskim cyklu felietonów „Okiem praktyka” łączy teorię akademicką z twardą rzeczywistością zarządczą, kierując się misją Pro Publico Bono.

